Czarne Sosnowiec o krok od Ligi Mistrzyń! Historyczny awans po emocjonującym meczu na Cyprze
Piłkarki Czarnych Antrans Sosnowiec zapisały się w historii klubu, pokonując w finale 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzyń słowacki Spartak Myjava 4:2. Dzięki temu zwycięstwu mistrzynie Polski awansowały do decydującej rundy kwalifikacji, gdzie będą walczyć o upragniony awans do fazy grupowej prestiżowych rozgrywek. To ogromny sukces drużyny prowadzonej przez trenera Sebastiana Stemplewskiego, która na cypryjskim turnieju w Pafos pokazała charakter i skuteczność.
Droga przez turniej w Pafos – trzy zwycięstwa, jeden cel
Zanim sosnowiczanki stanęły do finałowego boju ze Spartakiem, musiały udowodnić swoją wyższość w dwóch wcześniejszych meczach. W półfinale pokonały cypryjski Apollon Limassol, a wcześniej rozprawiły się z gruzińskim WFC Tbilisi oraz irlandzkim Athlone Town. Każde z tych spotkań było sprawdzianem, który drużyna z Sosnowca zdawała celująco, budując swoją formę na decydujące starcie.
Finałowy mecz, rozegrany na stadionie mogącym pomieścić 9400 widzów, zgromadził na trybunach zaledwie 36 kibiców. Ta frekwencja, równa liczbie zawodniczek obu drużyn, mocno kontrastowała z półfinałowym spotkaniem z Apollonem, które oglądało 260 osób. Mimo skromnej publiczności, emocji na murawie nie brakowało, a kibice, którzy zdecydowali się przyjść, byli świadkami prawdziwego widowiska.
Festiwal goli i zwrotów akcji w pierwszej połowie
Od pierwszych minut Czarne narzuciły swój styl gry i konsekwentnie dążyły do objęcia prowadzenia. Cel osiągnęły już w 9 minucie, kiedy to po rzucie rożnym Zofii Burzan piłkę w siatce umieściła Patrycja Sarapata. Radość nie trwała jednak długo, bo w 14 minucie sędzia podyktowała rzut karny dla Słowaczek, który na gola zamieniła Bogorova, wyrównując stan meczu.
Rywalki, ośmielone wyrównaniem, ruszyły do ataku i w 24 minucie wyszły na prowadzenie za sprawą Nadii Stanković, byłej zawodniczki sosnowieckiego klubu. Odpowiedź mistrzyń Polski była jednak błyskawiczna. Zaledwie pięć minut później, w 29 minucie, z rzutu karnego wyrównała Karlina Miksone. Jeszcze przed przerwą, w 39 minucie, na prowadzenie wyprowadziła sosnowiczanki Weronika Wójcik. Przy odrobinie lepszej skuteczności Miksone, ekipa z Sosnowca mogła schodzić do szatni z wynikiem 4:2, ale ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:2 dla Czarnych.
Mądra gra w drugiej połowie i kropka nad „i”
Po zmianie stron Słowaczki nie zamierzały rezygnować z walki o awans i próbowały odrobić straty. Czarne grały jednak bardzo mądrze, doskonale broniąc dostępu do własnej bramki i szukając swoich szans w szybkich kontratakach. Ta taktyka przyniosła efekt w 89 minucie, kiedy to po raz drugi w tym meczu na listę strzelczyń wpisała się Patrycja Sarapata, ustalając wynik spotkania na 4:2 i przypieczętowując awans swojego zespołu.
Po końcowym gwizdku w obozie mistrzyń Polski wybuchła ogromna radość. Trener Sebastian Stemplewski nie krył dumy ze swojego zespołu, podkreślając charakter i konsekwencję w dążeniu do celu.
W ostatnim czasie każdy nasz mecz to finał, bo porażka oznacza odpadnięcie z gry. Zespół znów pokazał charakter, który jest naszym znakiem rozpoznawczym. Każda kolejna wygrana nakręca tę drużynę. Początek był wyśmienity, potem za szybko daliśmy sobie wyrwać prowadzenie. Stracone gole nas nie załamały. Graliśmy konsekwentnie, a przede wszystkim skutecznie. Piszemy historię, teraz czekamy na losowanie. Każdy rywal będzie wymagający.
Sebastian Stemplewski, trener Czarnych Antrans Sosnowiec
Co dalej? Losowanie i decydujące dwumecze
Awans do ostatniej rundy eliminacji to ogromne osiągnięcie, ale przed sosnowiczankami jeszcze jeden, najważniejszy krok. W decydującej fazie rozegranych zostanie dziewięć dwumeczów, zaplanowanych na 26 sierpnia i 2 września. Cztery pary będą rywalizować w ścieżce mistrzowskiej, którą podążają piłkarki z Sosnowca, a pięć w ścieżce ligowej. Losowanie par odbędzie się we wtorek, a w fazie zasadniczej wystąpi łącznie 18 drużyn.
Dla całego sosnowieckiego środowiska piłkarskiego to historyczny moment. Drużyna, która jeszcze niedawno świętowała mistrzostwo Polski, teraz staje przed szansą gry w elicie europejskiej piłki kobiecej. Kibice z niecierpliwością czekają na losowanie, mając nadzieję, że Czarne trafią na rywala, z którym będą w stanie powalczyć o fazę grupową Ligi Mistrzyń. Niezależnie od przeciwnika, jedno jest pewne – zespół ze Sosnowca udowodnił już, że stać go na wielkie rzeczy i nie boi się wyzwań.
Informacje przekazał klub sportowy Czarni Antrans Sosnowiec.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!